Strona parafii Św. Szczepana w Warszawie
Header

Ksiądz Prałat Szczepan Stalpiński

+ Ś.P. Ks. Prałat Szczepan Stalpiński, Kapelan Jego Świątobliwości, kanonik honorowy Kapituły Katedralnej, syn Wacława i Haliny z d. Włodarczyk. Urodził się 1 stycznia 1953 r. w Ostrzeszewie (parafia Trojanów). Magister teologii na ASTK specjalność: homiletyka. Święcenia kapłańskie przyjął 4 czerwca 1978 r. z rąk Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wikariusz w parafiach: Lubochnia, Maków, Długa Kościelna. Proboszcz: Halinów ,organizator parafii i budowniczy kościoła i plebanii), św. Marka Ewangelisty w Warszawie (Targówek), organizator parafii i budowniczy kościoła, św. Wacława w Warszawie (Gocławek), budowniczy kościoła i plebanii, św. Michała Archanioła, organizator ośrodka duszpasterskiego św. Szczepana i budowniczy kaplicy przy ul. Głębockiej 74. Zmarł dnia 14 stycznia 2011 roku, w wieku 58 lat, w kapłaństwie 33 lata.

________________________________________________________________________________________

Podziękowanie wygłoszone przez Ks. Marka Paskę w czasie Mszy św. pogrzebowej w katedrze warszawsko-praskiej dnia 20 I 2011 o godz. 10.00

Czcigodni Księża Biskupi drodzy bracia w kapłaństwie, wszyscy bracia i siostry zgromadzeni na dzisiejszej modlitwie w intencji Ks. Szczepana.

Chciałbym wyrazić podziękowanie Wszystkim Wam, których zjednoczyła dzisiejsza modlitwa.

Dziękuję bardzo Księdzu Arcybiskupowi Henrykowi Hoserowi ordynariuszowi naszej diecezji za to że dziś jest z nami i przewodniczył Mszy św. pogrzebowej. Księże Arcybiskupie Bóg zapłać za wspólną modlitwę, za Bożonarodzeniową obecność Ks. Arcybiskupa w szpitalu, w czasie pobytu w nim Ks. Szczepana. Cieszył się bardzo z Ks. Biskupa obecności i wspólnej modlitwy przy dzieleniu się opłatkiem wigilijnym. Szczególne podziękowanie składam na ręce Ks. Biskupa seniora Kazimierza Romaniuka. Księże Biskupie Kazimierzu Ksiądz Szczepan wielokrotnie podkreślał jak bardzo Ksiądz Biskup jest mu bliski. Kiedy budował kolejne kościoły Ksiądz Biskup był razem z nim, także tu na Białołęce Ksiądz Biskup o nas pamiętał i nam pomagał. Rok temu Ksiądz Szczepan poprosił Księdza Biskupa o poświęcenie nowej kaplicy pw. Św. Szczepana i ciągle podkreślał, że Ksiądz Biskup zawsze doceniał jego wysiłek w kolejno tworzonych parafiach. Za wszelką pomoc duchową i materialną bardzo dziękujemy Księdzu Biskupowi. Dziękuje też Ks. Biskpupowi Stanisławowi Kędziorze który przebywa w szpitalu ale z pewnością duchowo ze swoim cierpieniem jest z nami. Dziękuje wszystkim kapłanom zgromadzonym na dzisiejszej Liturgii. Cieszę się że jesteśmy razem na modlitwie. Dziękuję, wszystkim kapłanom , przyjaciołom, kolegom i wszystkim braciom w kapłaństwie . Szczególnie pragnę podziękować Ks. Krzysztofowi Waligórze Proboszczowi z parafii Warszawa Zerzeń. Bardzo dziękuje Księże Krzysztofie za wielką życzliwość i poświęcony czas tuż po śmierci Ks. Prałata. Za przyjaźń z Księdzem Prałatem za Jego życia. Ks. Prałat zawsze podkreślał to, jakim szacunkiem go otaczałeś, z jaką godnością go traktowałeś. Dziękuję Ks. Marcinowi Łukasiewiczowi wikariuszowi parafii św. Michała za wszystkie chwile razem spędzone w szpitalu, dziękuję Ks. Jarkowi Sawickiemu za wszelką pomoc w chwilach gdy Ks. Szczepan czuł się słabo, gdy musiał przebywać w łóżku i potrzebował zastępstwa w posłudze kapłańskiej. Bardzo dziękuję Księżom którzy nam pomagali w duszpasterstwie parafialnym: wieloletniemu Przyjacielowi Ks. Szczepana Księdzu Stanisławowi Markowskiemu, który od wielu lat wspomagał Księdza Prałata w kolejno tworzonych parafiach, Księdzu Kanclerzowi Wojciechowi Lipce, Ks. Grzegorzowi Kowalczykowi, Ks. Krzysztofowi Warchałowskiemu, Ks. Romanowi Kotowi i Ojcu Ireneuszowi Krużelowi.

Dziękuję za posługę szpitalną w ostatnich dniach życia Ks. Prałata lekarzom i personelowi medycznemu ze szpitala bródnowskiego oraz Ks. Kapelanowi Arkadiuszowi Zawistowskiemu za ogromne zaangażowanie duchowe i wielką gotowość niesienia pomocy. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy czuwali przy Księdzu Prałacie Siostrze Wiktimie pallotynce która wiele godzin spędziła w szpitalu. Szczególnie chcę podziękować Pani Alicji Żułkowskiej od ponad dziesięciu lat pracującej z Ks. Szczepanem, za wielkie poświęcenie i codzienną służbę, za to że jak mówił Ksiądz Proboszcz jest Pani niezwykle dobrą kobietą. Dziękuję Pani Marioli Rodowicz ze szpitala przy ul. Banach za zatroskanie o stan zdrowia księdza, za to zawsze mogliśmy liczyć na pomoc , gdy Ksiądz Prałat czuł się źle. Bóg zapłać Wam Wszystkim. Dziękuję bardzo przyjaciołom Księdza Prałata z różnych parafii które tworzył i w których budował kościoły. Szczególnie Tym którzy czuwali i pmagali w szpitalu. Bardzo dziękuję Państwu Jadwidze i Romanowi Świtkowskim, Panu Marianowi Giszczakowi z Halinowa oraz Panu Stanisławowi Kurowickiemu z parafii św. Wacława i Zofii Wardzyńskiej z parafii św. Marka w Warszawie, oraz Panu Jerzemu Klimczakowi wieloletniemu przyjacielowi Księdza Szczepana. Wiele osób w tych ostatnich dniach kiedy Ks. Prałat przebywał w szpitalu nawiedzało go, wiele osób dzwoniło, zapewniało o modlitwie, Bóg zapłać wszystkim za ten czas, za pamięć i troskę na wszelki sposób okazywaną. Wiem, że wszystkie parafie których pracował Ks. Szczepan Stalpiński są dzisiaj lub będą jutro uczestniczyły w nabożeństwach pogrzebowych. Dziękuję przedstawicielom parafii w Lubochni, Makowie, Długiej Kościelnej, Parafii NMP Matki Łaski Bożej w Halinowie Parafii św. Marka Ewangelisty w Warszawie które Ksiądz Szczepan organizował i był budowniczym kościołów, św. Wacława w Warszawie gdzie Ksiądz Prałat stał na czele budowy domu parafialnego i kościoła i wreszcie tutejszej wspólnocie parafialnej św. Michała Archanioła i nowej Parafii św. Szczepana pierwszego Męczennika. Tutaj również Ksiądz Prałat przyczynił się do powstania nowej wspólnoty parafialnej i kaplicy, a w planach miał być jeszcze dom parafialny i świątynia pod wezwaniem św. Szczepana. Bóg jednak zdecydował inaczej. Nasza modlitwą otaczamy w tych dniach szczególnie Rodziców Ks. Szczepana Stalpińskiego: Państwo Wacława i Halinę Stalpińskich, oraz Rodzeństwo siostrę Marię z Mężem Dariuszem i synem Bartłomiejem, siostrę Barbarę z mężem Zbigniewem i Rodziną oraz brata Jana z Rodziną. Razem przezywaliśmy czas odejścia Księdza Szczepana. Niech dobry Pan Bóg napełnia Wasze serce łaską pocieszenia.

Drogi Księże Szczepanie Wszyscy tu obecni znaliśmy Ciebie jako człowieka i kapłana niezwykłego. Byłeś dla nas ojcem, kapłanem, naszym Proboszczem, byłeś z nami, a nie obok nas, przy ołtarzu , na budowie, w rozmowach. Dziś wiele osób mogłoby opowiedzieć ile wniosłeś w ich życie, jak jednoczyłeś ludzi ze sobą gdy powstawały nowe parafie. Jak podkreślałeś ze swoją ogromną skromnością ‘ to nie ja buduję, to Wy budujecie świątynie. I tak się działo. Zawsze wokół Ciebie było wielu parafian, a Ty byłeś razem z nimi. Wielu którzy cię nie znali dziwiło się widząc księdza w stroju roboczym na budowie, szybko to zdziwienie zamieniało się w osobiste zaangażowanie. Bóg nam dał Ciebie poznać i z Tobą przeżyć jakiś czas. Za to że byłeś w naszym życiu dzisiaj Bogu dziękujemy. Ks. Józef Tischner powiedział kiedyś o śmierci tak; Kiedy stanę przed obliczem Boga, nie spyta się mnie o to jakim byłem filozofem, naukowcem, jakie tytuły zdobyłem, nawet nie spyta mnie jakim byłem kapłanem, zapyta natomiast o to jakim byłem człowiekiem. Księże Sczepiane dziś my wszyscy chcemy Panu Bogu powiedzieć, że byłeś człowiekiem dobrym, niezwykle dobrym, że byłeś człowiekiem który szanował każdego kogo spotykał niezależnie od wykształcenia czy statusu materialnego. Dziś Panu Bogu chcemy powiedzieć, że takich ludzi jak Ty nigdy się nie zapomina.

Napisałeś na swoim obrazku prymicyjnym takie słowa: Panie skoro zaczęliśmy we mnie dzieło, z pewnością je dokończysz. Niech Dobry Bóg kończy dzieło które w Tobie a poprzez Ciebie także w nas rozpoczął. Amen